Kraków, ul. Oboźna 11 lok 43 pn.-pt.: 7:00-20:00, sob.: 8:00-13:00
  • angielski
  • niemiecki
  • norweski bokmål

Łysienie u kobiet

Coraz więcej kobiet cierpi z powodu przerzedzenia lub utraty włosów. To dla wielu z nich poważny problem nie tylko natury estetycznej, ale też psychologicznej – powoduje zmniejszenie poczucia atrakcyjności i pewności siebie, wpływa negatywnie na życie towarzyskie i ogólne samopoczucie, sprzyja rozwojowi depresji. Na szczęście w większości przypadków można temu zaradzić.

Łysienie androgenowe – uważa się, że ta genetyczna predyspozycja dotyczy ok. 40% kobiet cierpiących z powodu utraty włosów; objawy mają postać rozproszonego przerzedzenia na szczycie głowy, w przeciwieństwie do mężczyzn raczej rzadko prowadzą do całkowitego wyłysienia. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na utratę włosów u kobiet, oprócz nadmiaru androgenów, jest zaburzona proporcja żeńskich i męskich hormonów płciowych.

Łysienie plackowate – jest to choroba o podłożu autoimmunologicznym, której objawy początkowo mają formę pojedynczych łysiejących placków. Z czasem robią się one coraz większe i zaczynają zlewać się w skupiska. Zdarza się, że u niektórych pacjentów choroba ma charakter nawrotowy. Leczenie nie jest łatwe, wymaga stosowania zarówno leków doustnych, jak i miejscowych oraz opieki dermatologa. Zaleca się też pomoc psychologiczną, gdyż uważa się, że choroba ma podłoże psychodermatologiczne. Zabiegi stosowane w naszej klinice mogą jednak mieć działanie wspomagające i szybko poprawić wygląd włosów, a tym samym samopoczucie pacjenta.

Sezonowa utrata włosów – tak powszechnie określa się nasilone wypadanie włosów jesienią i wiosną – wtedy bowiem dochodzi, prawdopodobnie na skutek działania hormonów, do zakłócenia naturalnego rytmu wymiany włosów. W zdrowym organizmie włosy nigdy nie wypadają jednocześnie – większość jest w fazie wzrostu, część w fazie zaniku, a część w fazie wypadania (ok. 10%). Pełna wymiana włosów na całej głowie jest dzięki temu niezauważalna – trwa ok. 3 lat i powtarza się średnio 25 razy w ciągu życia. Jednak dwa razy w roku dochodzi do tzw. synchronizacji fazy telogenu – wtedy większa niż normalnie ilość włosów będących w fazie wzrostu kończy swój cykl życiowy i przechodzi w fazę spoczynku, a następnie wypada. Utratę włosów na skutek wiosennej synchronizacji zobaczysz więc jesienią, a jesiennej – wczesną wiosną. Jest to stan przejściowy, ale warto wspomóc się w tym czasie dostępnym metodami wzmacniającymi włosy i pobudzającymi mieszki włosowe do pracy.

Łysienie o podłożu hormonalnym – pojawia się np. po ciąży czy po terapii hormonami (np. u kobiet stosujących antykoncepcję hormonalną). Osłabienie i przerzedzenie włosów towarzyszy też niedoczyności tarczycy. Po ciąży wiele kobiet obserwuje zagęszczenie włosów, które na skutek zwiększonej produkcji estrogenów pozostają w nieustannej fazie wzrostu – natomiast potem, w okresie karmienia, gdy dochodzi do nagłego spadku poziomu estrogenów i zwiększonego wydzielania prolaktyny, następuje ich nadmierne wypadanie. Kolejnym, trudnym okresem dla utrzymania bujnej fryzury, także związanym ze spadkiem poziomu estrogenów, jest menopauza. Przerzedzenie i ścieńczenie włosów zachodzi wtedy na całej powierzchni głowy. Proces ten może powstrzymać lub spowolnić stosowanie hormonalnej terapii zastępczej.

Łysienie na skutek innych czynników – stosowanie niektórych leków, stres, dieta uboga w składniki odżywcze – wszystko to może przyczynić się do nasilonego wypadania włosów.

Zanim zaczniesz stosować jakiekolwiek zabiegi (im szybciej, tym lepiej), trzeba postawić odpowiednią diagnozę i rozpoznać prawidłowo przyczyny tego stanu. Służy tem m.in. badanie trychoskopem, u kobiet niezwykle ważne jest wykonanie dodatkowych badań poziomów hormonów, witamin i składników mineralnych w organizmie. Tylko wtedy zaproponowane leczenie będzie skuteczne i bezpieczne. Pamiętaj też, że wypadanie włosów może być objawem chorób ogólnoustrojowych, co może rozpoznać wyłącznie lekarz tylko po dokładnej analizie wielu czynników.